Archiwum kategorii: PRZEWODNIK W JĘZYKU CZESKIM

tłumaczenie i pomoc podczas pobytu w czechach

Z GRUPĄ Z KOLÍNA I OKOLIC, ŚLADAMI PANÓW Z KUNŠTÁTU A PODĚBRAD W DAWNYM KSIĘSTWIE ZIĘBICKIM

Po odwiedzinach Zamku Książ i Świdnicy (październik 2015) oraz Dusznik Zdroju i Kłodzka (październik 2016) przyszła rzecz na Ząbkowice, Ziębice i Kamieniec Ząbkowicki. Okolica ta w przeszłości była częścią majątku panów z Kunštátu a Poděbrad, z których wywodził się ostatni rodowity król – Czech, Jerzy z Podiebradów (Jiří z Poděbrad, lata rządów 1458 – 1471).

Ród z Kunštátu a Poděbrad (Pani z Kunštátu a Poděbrad) na scenie dziejowej pojawił się w 1. połowie 13. wieku przez osobę Heralta (Gerharda?) ze Zbraslavi i Obřan którego syn Kuna w latach 80. 13. wieku założył gród obronny i miasteczko – znajdziemy je ok. 20 km na północ od Brna. Po swym imieniu nazwał je Kunštát.

Heralt ze Zbraslavi i Obřan doczekał się licznego potomstwa, potem założycieli dalszych odgałęzień rodu, wśród nich – rodu z Poděbrad.

Jeden z synów Heralta, Boček, ożenił się z panią Eliškou (Elżbietą) z Lichtemburka i Žlebů, a dzięki przychylności króla i cesarza Karola IV otrzymał w lenno Poděbrady, które potem stały się dobrem dziedzicznym.

Boček z Kunštátu a Poděbrad doczekał się z Eliškou czwórki potomstwa. Najstarszy z nich, Boček starší z Kunštátu a Poděbrad (ok. 1375 – 1417) był znacznym arystokratą pełniącym urząd podkomorzego Królestwa Czeskiego. W rodzie z Kunštátu a Poděbrad był cały szereg wielkich postaci – zarządców, hetmanów, sędziów, margrabiów, skupiających swoją działalność zwł. w południowych Morawach (Brno, Znojmo i okolice).

Oprócz zasiadania na ważnych urzędach Boček starší z Kunštátu a Poděbrad był jednym z założycieli tzw. Panské jednoty, tj zgrupowania szlachty czeskiej, otwarcie występującej przeciwko nieudacznym rządom króla Wacława IV. Działalność Panské jednoty doprowadziła do dwukrotnego internowania króla ( w roku 1394 i w l. 1402 – 1403 wówczas w Wiedniu, skąd Wacław IV zresztą uciekł). Boček starší z Kunštátu a Poděbrad z małżeństwa z Eliškou (ale już inną niż jego ojciec) doczekał się czterech synów. Jednym z nich był Viktorín Boček z Kunštátu a Poděbrad. Tenże podczas wojen husyckich zasłynął jako waleczny mąż, oczywiście po stronie kalikstynów. Wojenne okoliczności, nieustanne przemieszczanie się z miejsca na miejsce i udział w wielu bitwach niemal wyłączyły go z życia rodzinnego (jeśli w średniowieczu istniało życie rodzinne jako wspólna troska obojga rodziców o swe dzieci) lecz nie towarzyskiego. Podaje się że był żonaty z Anną z Vartemberka, ale czy akurat z tą panią począł swe wybitne dziecię, dokładnie nie wiemy. Tym bardziej zdumiewa, że szlachta czeska po przedwczesnej śmierci Władysława Pogrobowca (Ladislav Pohrobek 1440 – 1457) tego właśnie niewiadomego urodzenia pana wybrała kolejnym królem Czech. Owszem, ów pan zasłynął za młodu jako hetman kraju bolesławskiego (dziś szeroka okolica Mladé Boleslavi), zarządca ziemski (w praktyce – p.o. króla). Miał owszem wady, a tą najważniejszą dla społeczności czeskiej dwojakiego wyznania było to, że był husytą. Katolicka szlachta nie wzięła udziału w wyborze, który nastąpił 2.03.1458 roku w ratuszu staromiejskim w Pradze. Królem Czech został syn Viktorína Bočka z Kunštátu a Poděbrad – Jiří z Poděbrad.

W roku 1454 książę Ernest Opawski (Arnošt Opavský) z dynastii Przemyślidów, zmuszony do spłaty swych długów za wszelką cenę, sprzedał Jiřímu (wówczas jeszcze zarządcy ziemskiemu) księstwo Ziębickie. Ziemia ta przez kolejne 114 lat była częścią majątku rodu z Kunštátu a Poděbrad. Nie wolno pominąć, że w tym samym czasie Jiří zyskał też Kłodzko. Jako król czeski, 24.06.1459 roku Jiří z Poděbrad podniósł Ziemię Kłodzką do rangi Hrabstwa. 17.12.1462 roku cesarz Fryderyk III podpisał dokument na mocy którego Kłodzko zyskało statut Hrabstwa Czech i Rzeszy.

Jedenaście lat po udanym zakupie Jiří z Poděbrad przekazał swe dziedzictwo trzem synom, którzy  po śmierci ojca rozdzielili je między siebie. Księstwo Ziębickie (i Hrabstwo Kłodzkie) odziedziczył Henryk I Starszy (Jindřich I Starši 1442 – 98), najstarszy z trójki braci. W historii księstwa słuszną kartę zapisał najstarszy potomek Henryka – Karol (Karel I. Minsterberský 1476 – 1536; Minsterberk – Muensterberg – Ziębice). Choć jego siedzibą były Ziębice, postanowił wystawić od nowa zamek w Ząbkowicach Śląskich, swego czasu należący do jego dziadka, króla Jerzego, lecz zdewastowany m.in. podczas walk, jakie Jerzy musiał toczyć o Śląsk z królem węgierskim Matyásem Korvinem.

Do odbudowy i przebudowy ząbkowickiego zamku, Karol I. zaprosił samego Benedykta Rejta (Benedikta Rieda) – m.in. architekta Sali Władysławowskiej Zamku Praskiego i twórcy sklepienia nawy głównej katedry św. Barbary w Kutné Hoře. Prace w Ząbkowicach trwały z przerwami w latach 1516 – 1530, budowa nigdy nie została ukończona i ponownie popadła w ruinę podczas wojny 30 letniej.

Wnuk Karola I., Karol Krzysztof (Karel Křyštof Minsterberský) był ostatnim z rodu księciem ziębickim. Po jego bezpotomnej śmierci w 1569 roku, ziemia została przekazana w majątek królewski. Pięć lat później została zakupiona przez ród Auerspergów (Aueršperků), właścicieli m.in. pięknego neogotyckiego zamku Žleby koło Čáslavi (kraj środkowoczeski). Auerspergowie posiadali Księstwo Ziębickie do roku 1742, gdy Śląsk zagarnął król pruski Fryderyk II.

Ślady wspólnej historii są w tej okolicy widoczne po dzień dzisiejszy. Niektóre z nich podczas dzisiejszych odwiedzin udało nam się zobaczyć, o niektórych wspomniałem.

Ząbkowice Śląskie. Herb rodu z Kunštátu a Poděbrad u wschodniego wejścia do zamku

Ząbkowice Śląskie. Nagrobek Karola I. w prezbiterium kościoła św. Anny

Ziębice. Lew czeski na ceglanym hełmie Bramy Paczkowskiej

Ziębice. Były kościół ewangelicki, wybudowany w 1791 roku na miejscu zamku książęcego, dawnej siedziby Karola I.

Ziębice. W korytarzu Ratusza znajduje się malowidło, przedstawiające śmierć księcia piastowskiego Jana III Ziębickiego w bitwie z husytami pod Starym Wielisławiem (1428 rok). Po śmierci Jana III Księstwo Ziębickie przeszło w majątek króla Czech Zygmunta Luksemburskiego.

 

17-21.01.2018. BRNO – BRÁNA MORAVY

Drugie co do wielkości miasto w Czechach zostało odwiedzone przy okazji promocji Wałbrzycha i okolic  podczas dorocznych Targów Turystycznych Go-Regiontour . 

Co miasto ma do zaoferowania? Przegląd pamiątek od średniowiecza do moderny, dobrą atmosferę miasta akademickiego, piękne położenie na skłonie wzgórz Krasu Morawskiego ku nizinom południowej części kraju. Dominanty Brna są dwie:

Špilberk . Niezdobyty, stojący na wzgórzu zamek, zbudowany przez króla Přemysla II Otakara. Najpierw siedziba margrabiów morawskich, później twierdza

Petrov . Poprawnie – nazwa drugiego, wznoszącego się nad centrum Brna wzgórza. Zwyczajowo – określenie katedry św. Piotra i Pawła, stojącej na miejscu wcześniejszych świątyń z rodowodem średniowiecznym. Katedra dziś to budowla neogotycka z barokowym wnętrzem.

Obie wybitne pamiątki przeszłości stanowią ramy widoku, rozpościerającego się z okien jeszcze jednego wybitnego ( a z różnych powodów najwybitniejszego ) obiektu w Brnie – willi Tugendhat . 

Především jednalo se o turistickou propagaci Valbřižska a okolí, která at’ bude úspěšnou!

ZAKOŃCZENIE SEZONU 2017 – PRZED NAMI 2018

  • STYCZEŃ

Rok 2018 zaczął się. Chwilowo wyjazdów jest mniej, ale właśnie teraz jest chwila aby przygotować się na kolejne. Czas przejrzeć bagaż doświadczeń, pozbierać różne myśli i obrazy oraz uporządkować je, tworząc z tego nową mapę. Na niej pozaznaczam zakątki i pamiątki niesłusznie pomijane, osobliwości przyrody i miejsca tworzone rękoma i pomysłami ludzi zapomnianych.

To one tworzą krajobraz, rozmazany za szybą autokaru lub samochodu, pędzącego autostradą do miejsc centralnych, głównych, „koniecznych do zobaczenia” lub co najgorsze – „do zaliczenia”.

Tymczasem wystarczy zwolnić, aby to co rozmazane w pośpiechu zyskało kształt, pozwoliło się obejrzeć, dotknąć, zasmakować i docenić. Zwolnić, to znaczy odpocząć. Potem: pójść pieszo, przesiąść się na rower, a w zimie na biegówki. Oczywiście będzie potrzebna odrobina własnych sił, ale nie ma obawy! Gwarantowane, że im większa nasza ciekawość i więcej ciekawych miejsc na trasie, tym bardziej sił bardziej przybywa. Jeżeli chcemy siły oszczędzić, nic prostszego – zatrzymajmy się i rozejrzyjmy wokół. Gdzie się zatrzymać? Pokażę i podpowiem. Co widać? Jeszcze raz sprawdźmy na mojej mapie – tam jest to zaznaczone.

Na pewno nasz postój nie wypadnie przy autostradzie, na parkingu, przybył więc jeszcze jeden walor – jest spokojnie. Chyba że zatrzymaliśmy się na stacji, ciszę przetnie zgiełk przejeżdżającego pociągu, ale potem cisza znów wraca. Stacja oferuje niewygodę albo i gorzej?  No cóż, nie ma się co oszukiwać, takich jest dużo – polecam je miłośnikom komunikacyjnego hardcore’u. Wszystkim ceniącym sobie dojazd bez zbędnych emocji polecam rozkład jazdy, stworzony przeze mnie na każdą okazję. Po wypełnionej dobrym jadłem i napitkiem przerwie w podróży ruszamy dalej. Krajobraz zmienił się, linia horyzontu znaczy ślad przez kolejne, nieodkryte jeszcze zakątki. Tam poprowadzę – mam tą trasę zaznaczoną na swej mapie.

Na wspólne odkrywanie trasy – CESTY, zapraszam wszystkich

A TYMCZASEM – SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!

 

Z PRZEWODNIKAMI ZAMKU KSIĄŻ, PO RAZ 4. LITOMĚŘICE, RADOBÝL, PORTA BOHEMICA

Weekendowe odwiedziny naszych południowych sąsiadów stają się dla naszej ekipy przewodników z Książa i ich sympatyków ustaloną tradycją. Pierwszy raz na zakończenie sezonu zabrałem swoją ekipę do serca kraju. To był rok 2014. Rok później: Kutná Hora, następnie Olomouc. Teraz pojechaliśmy do Ogrodu Czech – Litoměřic, miasteczka pięknie położonego u wrót kraju – Porta Bohemica i u podnóża wygasłych wulkanów Średniogórza Czeskiego. Litoměřice to miasto królewskie, oraz miasto wina, baroku i renesansu. Były to główne cele naszego sobotnio niedzielnego pobytu w tej pięknej okolicy.

Dotychczas korzystaliśmy z czeskiej komunikacji zbiorowej, która nas nigdy nie zawiodła. Ale tym razem nadarzyła się okazja i zrobiliśmy sobie wycieczkę autokarową, tak aby po drodze zahaczyć o jakiś słuszny punkt krajoznawczo – widokowy. Wybór padł na dwa miejsca. Najpierw Dutý (czyli pusty) kámen – punkt (dziś niestety ledwo) widokowy, a przede wszystkim osobliwość geologiczna. Kilka godzin później podjechaliśmy do Dubiček – miejscowości malowniczo położonej na krawędzi przełomu Łaby, Bramy Czech, od zawsze wykorzystywanej w komunikacji z krajami zachodnimi. Również tu mgła poskąpiła nam widoku.

Wczesnym popołudniem dotarliśmy do Litoměřic i oddaliśmy się zwiedzaniu i smakowaniu tego miasta

Czego nie zdążyliśmy obejrzeć w sobotę, dokończyliśmy w niedzielę, tym bardziej że zaczęła poprawiać się pogoda i wskazane było spojrzenie na szeroką okolicę z wieży katedry św. Szczepana. Wcześniej poszliśmy na Radobýl (399 m.) skąd, tym razem porządnie przyjrzeliśmy się Českému Středohoří, Poohří i České kotlině.

Czasu starczyło nam też na odwiedziny podziemi i klasztornego składu winnego u św. Jakuba, a całość wizyty w Litoměřicích zwieńczyliśmy kulinarnie.

Niespełna dwudniowa uczta dla ciała i ducha u bram Czech zakończyła się, gdy późnym wieczorem wróciliśmy do domu. Człowiek kiedyś syty, z czasem głodnieje, dlatego powrót w te strony jest w przyszłości oczywisty. Oby nie trzeba było na to długo czekać!

 

MOC VRAŽEŃ W OLOMOUCI. DOROCZNA (OD 2014) WYCIECZKA NA ZAKOŃCZENIE SEZONU, W SERDECZNYM GRONIE PRZYJACIELSKO – PRZEWODNICKIM

Kostel sv Michala – widok z wieży Kostela sv Mořice

Premontstrátský klášter na Hradisku, w tle Nízký Jeseník – widok z wieży Kostela sv Mořice

Horní Náměstí. Sloup Nejsvětější Trojice, w tle olomoucký Ratusz

Dolní Náměstí. Neptunová kašna, Marianský sloup

Jeden z bastionów olomoucké pevnosti od strony Mlýnského potoka

Katedrála sv. Václava

My u Olomoucké radnici i Caesarové kašny

DUSZNIKI ZDRÓJ I KŁODZKO Z GRUPĄ Z KOLÍNA I OKOLIC

Rok temu w ramach EHD (Europejskie dni dziedzictwa) nasi południowi sąsiedzi zwiedzili Zamek Książ i Świdnicę. Tym razem wspólnie poszukiwaliśmy śladów po książętach z rodu Podiebradów (panů z Poděbrad) i Arnošta z Pardubic – pierwszego arcybiskupa praskiego, wybitnej postaci z czasów króla i cesarza Karola IV. Panowie z Poděbrad, zarazem synowie króla Jerzego (Jiří z Poděbrad), oraz ich potomkowie, swego czasu z poruczenia króla rządzili Kłodzkiem, Księstwem Ziębickim i Oleśnickim. Ośmioro członków rodu zostało pochowanych w kłodzkiej farze, choć miejsca ich pierwotnego spoczynku znajdowały się gdzie indziej (kłodzki kościół franciszkanów pw. MB Różańcowej i kościół klarysek pw. św. Jerzego i Wojciecha).

Przedtem odwiedziliśmy Muzeum Papiernictwa w Dusznikach Zdroju oraz kościół parafialny w Szalejowie Dolnym. Tu w zwieńczeniu furtki cmentarnej zachował się herb Arnošta z Pardubic. Pierwowzór herbu arcybiskupa praskiego powstał z końcem lat 60 XVI wieku z inicjatywy ówczesnego proboszcza Szalejowa, Johannesa Laurentiusa, odnowiony zaś był w roku 2008.

Organizatorem wycieczki był Roman Šulc, krajoznawca, miłośnik zabytków, znawca rzeczy, współautor wraz z Janem Kubkou reportaży dla telewizji czeskiej (programy „Objektiv” i „Toulavá kamera) oraz znakomitego merytorycznie portalu www.cestyapamatky.cz

Polecam tę stronę oraz reportaże obu panów wszystkim krajoznawcom. Jest z czego brać przykład!