Archiwum kategorii: ROWERY

wycieczki rowerowe po Czechach, Polsce i innych krajach, nie tylko z sąsiedztwa

WIOSNA ŚRÓDSUDECKA W RÓŻNYCH ODSŁONACH

Na tutejszych łamach wiośnie poświęciłem nieco uwagi wcześniej ale myślę, że tematu nigdy dość, ponieważ nigdy dość przyrody budzącej się do życia. Zatem po raz kolejny – fotoodsłony tej pory roku w Sudetach Środkowych ale też na Pogórzu Kaczawskim

ROWEREM W DOLINĘ LESKU
GÓRY KAMIENNE I DALEKIE KARKONOSZE Z SUCHAWY
GRZBIET JATEK NAD MIEROSZOWEM
GRZBIET JATEK NAD MIEROSZOWEM
SKAŁKI NA GRZBIECIE WŁOSTOWEJ
BUKI POD TURZYNĄ
RUINY ZAMKU WODNEGO W CZARNYM BORZE
OKOLICE GRZĘD I CZARNEGO BORU Z RUIN ZAMKU KONRADÓW
KAMIENNY STÓŁ SĘDZIOWSKI W KOCHANOWIE
KARKONOSZE Z KOTLINY KRZESZOWSKIEJ
POCYSTERSKI ZESPÓŁ KOŚCIELNO KLASZTORNY W KRZESZOWIE
GÓRY WAŁBRZYSKIE Z CZARNEGO LASU
POGÓRZE BOLKOWSKO WAŁBRZYSKIE W OKOLICACH MODLISZOWA
POGÓRZE BOLKOWSKO WAŁBRZYSKIE W OKOLICACH LUBIECHOWA
GÓRY KAMIENNE I WAŁBRZYSKIE Z KOSTRZYNY
TRZY STRUGI
GÓRY SOWIE ZNAD JEDLINY ZDROJU
BOROWA Z OKOLIC ZAMKU KSIĄŻ
BUCZYNA NA NIEDŹWIADKACH, NIEMAL W SAMYM CENTRUM WAŁBRZYCHA
ŚWIERZAWA – KOŚCIÓŁ ŚW. JANA I ŚW. KATARZYNY
DRZEWO ŻYCIA W PORTALU KOŚCIOŁA ŚW. JANA I ŚW. KATARZYNY
KANAŁ MŁYŃSKI W SĘDZISZOWEJ U STÓP WIELISŁAWKI
ORGANY WIELISŁAWSKIE
POGÓRZE KACZAWSKIE I NIZINA ŚLĄSKO – ŁUŻYCKA Z ZAWADNEJ
ORGANY WIELISŁAWSKIE
POGÓRZE KACZAWSKIE Z ZAWADNEJ
GÓRY KACZAWSKIE I KARKONOSZE Z OKOLIC GOZDNA

ROWEREM OD KARKONOSZY PO GÓRY WAŁBRZYSKIE

Z sobie wiadomych powodów zbierałem się na ten przejazd od roku 2003… No dobrze – zbierałem siły 😉 Bardzo się przydały bo trasa, myślę sobie była całkiem słuszna, choć… nie do końca przemyślana. Trochę ją odcierpiałem. Ale nie to było najważniejsze lecz zakątki Karkonoszy / Krkonoš, których nie wolno ot, tak – przejechać na rowerze! Dlatego prędzej czy później wycieczkę powtórzyć trzeba będzie, ale w wersji kilkudniowej. Kilka podjazdów w Karkonoszach robi wrażenie i wyciska na miazgę. Polecam tę trasę, oznaczoną w Krkonošským národním parku jako K1A wszystkim, którzy chcą sobie coś udowodnić lub ich bardzo siły rozpierają.

Powrót z Zacléře do domu to już gratka, o ile siodełko jest wciąż wygodne a podjazdów z Lubawki do Lipienicy czy z Krzeszowa do Grzęd nie widać i nie czuć, bo dzień się skończył i jedzie się po ciemku.

 

SŁONECZNA PĘTLA DOLINĄ BYSTRZYCY, ZŁOTEJ WODY I PRZEZ GÓRY SUCHE

Wspólne wolne popołudnie pozwoliło nam spędzić pięknych kilka godzin na rowerowej przejażdżce. Że okolica Wałbrzycha jest piękna, nie trzeba przekonywać. Warto sobie o tym przypominać, wskażę przy okazji najpiękniejsze odcinki trasy:

  • przez Wałbrzych – ulice biegnące obrzeżami Śródmieścia wokół Góry Parkowej, ścieżka rowerowa na ul. Świdnickiej
  • Podlesie – Niedźwiedzica – Zagórze Śląskie
  • Doliną Bystrzycy – dróżki tworzące ciąg, równoległy do drogi wojewódzkiej 381, 383
  • Dolina Złotej Wody. Kto jednak chce kontynuować jazdę doliną i przedostać się do schroniska „Andrzejówka” lub dalej, musi pokonać mozolne podjazdy leśnymi duktami o żwirowej, ale znośnej dla crossów (tym bardziej MTB) nawierzchni.
  • szosę z „Andrzejówki” do Rybnicy Leśnej najlepiej pokonać jak najszybciej, czyli z góry, oczywiście po to, żeby możliwie najkrócej przebywać w sąsiedztwie kopalni melafiru „Rybnica Leśna”.  Jak można się dowiedzieć, kamień tu wydobywany spełnia normy PN-EN-13043, PN-EN-13242, PN-EN-12620, PN-EN-13450. Ciekawe, które normy spełnia gwałt na krajobrazie, jaki się tu odbywa podczas wydobycia melafiru.
  • … lecz gdy z Rybnicy wydostaniemy się na łąkowy płaskowyż, dzielący miejscowość od Wałbrzycha, mamy piękny widok Gór Suchych od Rogowca po Dzikowiec, masyw Borowej i południowe dzielnice Wałbrzycha. Bardzo polecam! 

CZAS NA WIOSNĘ!

Wałbrzych i okolice to kraina piękna o każdej porze roku, ale i kraina nieznana. Warto jej się przyjrzeć i ją odwiedzić – pieszo, rowerem, etceterem. Rowerowo szczególnie teraz, gdy pogoda zachęca.

Zachęcam również ja – opracowuję trasy dla każdego rodzaju rowerowych wycieczek.

POJEZIERZE WAŁBRZYSKIE

Ostatnie tchnienia jesieni zachęciły do rowerowej przejażdżki po Wałbrzychu. Nieoczekiwanie dla wszystkich i pewnie to lekka przesada – Wałbrzych jest miastem pojeziernym… To znaczy – wiele jest w naszym mieście zbiorników wodnych, pamiątek po niedawnej działalności przemysłowej, tworzących niepowtarzalny rys krajobrazu, z którego powoli znikają. Tym bardziej zasługują na udokumentowanie i przedstawienie. Kiedy je wszystkie uchwycę, pojawi się tu galeria. Oby do wiosny!

MIĘDZY KARPACZEM A PODGÓRZYNEM. PRZEWODNICTWO ROWEROWE DLA RODZINKI Z WARSZAWY

Pod koniec września poproszony zostałem o poprowadzenie wycieczki rowerowej podnóżami Karkonoszy. Miała dodatkowy atut – była naukowa, bo nastawiona na rozpoznanie wodnych walorów tego zakątka Sudetów Zachodnich. Na jego podstawie została stworzona praca naukowa I etap 44 Olimpiady Geograficznej.  Rozpoznanie było bardzo udane, bo z tego co wiem osoba najbardziej nim zainteresowana, czyli Zuzanna spod Warszawy, zakwalifikowała się do etapu drugiego Olimpiady. Bardzo gratuluję i trzymam kciuki za dalsze odkrycia i ich radosne zwieńczenia!

 

ROWEREM PRZEZ GÓRY SUCHE

Popołudniowy, śródjesienny rowerowy wypad na pogranicze śląsko – broumowskie. Pogoda, choć niezbyt piękna, nie uprzykrzała tej przejażdżki, dającej nieco dobrego zmęczenia i sprawdzającej stan siły (?) na rowerze. Zgodnie z oczekiwaniami zmęczenie było, siła – nie. Ale cała wycieczka jak najbardziej na tak!