URODZINOWO U ČAPA V PŘICHOVICÍCH

Mimo niepogody najpierw wybraliśmy się na przyjemny spacerek południową stroną Jizerských Hor z Josefova Dolu do Lučan nad Nisou. Odwiedziliśmy dwie wieże widokowe, w tym najstarszą w Republice Czeskiej – Slovanku (z roku 1887). Na Bramberku zastaliśmy straszliwy budowlano – remontowy rozgardiasz, ale wieża była otwarta; u wejścia stała pewna miejscowa sympatyczna pani, sprzedająca bilety wstępu i suweniry. Dla Mani kupiłem drewniany znaczek turystyczny, co pani Czeszka skomentowała: dřevené známky – nejdražší palivo v České republice!..

Późnym popołudniem dotarliśmy do Penzionu „U Čapa”, który już dawno temu zarekomendował nam Michał.  O tym co nas tam miłego spotkało rozpisywać się nie będę; z pewnością każdy, kto ceni sobie klimaty naszych południowych sąsiadów, trafi tu prędzej czy później. Miejsce to ma wielkie znaczenie dla nieco wtajemniczonych w kulturę czeską, największe znaczenie ma dla cimrmannologów – badaczy życiorysu i dzieła Jary Cimrmanna.

Koło  Penzionu „U Čapa” możemy (ba, musimy!) odwiedzić muzeum, poświęcone temu wielkiemu geniuszowi (który niczym się nie wsławił) a fotki prezentują tylko niektóre z Cimrmannovych wynalazków. Do ich obejrzenia zapraszam tutaj