MASYW ŚNIEŻNIKA ZE SZKOŁĄ PODSTAWOWĄ Z ZACHODNIEJ WIELKOPOLSKI

Trafił mi się dzisiaj prawdziwy przewodnicki prezent – grupa dzieciaków z klas IV – VI, zamieszkałych w okolicy, która do górskich wędrówek niezbyt przyzwyczaja. Wbrew temu dzieci z okolic Konina pokonały (niektóre pewnie pierwszy raz w życiu) taką daleką trasę (patrz mapa) i aż do końca humor i uśmiech ich nie opuszczał. Mimo zmęczenia, do końca wędrowały wspaniale. A może tak działa czar Śnieżnika, albo Jacek – Gospodarz Schroniska na Hali pod Śnieżnikiem, dał im porządnie zjeść!

Tak czy owak to bohaterowie, a najdzielniejszy był Mateusz. Chłopiec o potężnej jak na swój wiek posturze, mimo której wędrował wytrwale, ani razu się nie uskarżając że mu ciężko. Upocił się strasznie, zdyszał ciężko, nic nie zamarudził. Prawdziwy wzór. Brawo!