O HERBIE RODU HUNYADICH, Z KTÓRYCH SIĘ WYWODZIŁ KRÓL MACIEJ KORWIN

Jest to rzecz o złotym pierścieniu trzymanym w dziobie kruka – motywie herbowym Hunyadich. Podobno Janos Hunyadi był nieślubnym dzieckiem Zygmunta Luksemburskiego i pięknej Elżbiety z miasteczka Hațeg. Zanim dziecko się urodziło, Zygmunt Luksemburski oddał Elżbietę pod opiekę jednego ze swych przybocznych, imieniem Voicu. Przyszłemu opiekunowi darował też szczerozłoty pierścień jako nagrodę za opiekę nad królewskim synem. Mały Hunyadi rósł pod opieką swej mamy i przyszywanego taty. Pewnego razu rodzina wybrała się w daleką podróż. Gdy zatrzymali się by odpocząć, mama rozwinęła zawiniątko z jedzeniem a był w nim i złoty pierścień. Blask wpadł w oko przelatującemu nad nimi krukowi, który pierścień porwał i odleciał. Nie daleko… dziecko chwyciło łuk. Strzała trafiła ptaka – złodzieja a Vojcu bardzo dumny ze swego podopiecznego opowiedział tę historię królowi z którym się spotkał. Dziecięciu nadano więc herb – kruka z pierścieniem w dziobie. Po czym dziecię dorósłszy, wielokrotnie zasłynęło i doczekało się sławy bohatera narodowego Węgier, tego który wyrzucił Turków z bram kraju, srodze ich pokonując pod Belgradem. Wybitny tato miał wybitnego syna, późniejszego króla Węgier, pod koniec życia zdobywcy Śląska. Choć nie wiadomo jak potoczyłyby się losy Macieja Korwina, gdyby swego czasu król czeski – Jiří z Poděbrad się nad nim nie zlitował i w 1469 roku nie wypuścił go z niewoli w jaką popadł, gdy Czechom wypowiedział wojnę.

powrót do wpisu