Archiwa tagu: POGRANICZE POLSKO CZESKIE

DREZNO I CZESKI RAJ A POMIĘDZY NIMI – PORANEK NA WYSOKIM KAMIENIU

Z młodzieżową reprezentacją Lubelszczyzny w stolicy Saksonii i Czeskim Raju. Nieco stamtąd i zowąd w galerii.

 

KRÓTKIE ALE BARDZO PRZYJEMNE, RODZINNE ODWIEDZINY „ČAPA” W PŘICHOVICÍCH. OPRÓCZ TEGO LICZNE ZDOBYCZE KRAJOZNAWCZE PO STRONIE CZESKIEJ I GÓNOŁUŻYCKIEJ

PIĘKNA I WIELOWĄTKOWA RODZINNA WYCIECZKA. ZAMIAST DO LEKTURY ZAPRASZAM DO GALERII

 

ŁUŻYCE GÓRNE PO STRONIE POLSKIEJ I NIEMIECKIEJ: ZITTAU, ZITTAUER SCHMALSPUHRBAHN, OYBIN, BOGATYNIA. ORAZ JIZERSKÉ HORY I FRÝDLANDSKÁ PAHORKATINA: FRÝDLANT, LIBEREC, HARRACHOV. GRUPA Z PODKARPACKIEGO

Bardzo rozmaita wycieczka autokarowo – pieszo – kolejowa. To ostatnie nieczęsto się zdarza, więc wspomnę że chodzi o przejażdżkę Zittauer Schmalspuhrbahn z Zittau do Oybinu i z powrotem. Oybin to dawny Ojvin – zamek o średniowiecznym rodowodzie, za cesarza Karola IV przebudowany na klasztor o.o. Celestynów. Dziś Oybin to malownicza miejscowość zabudowana domami przysłupowymi, pięknie wpisująca się w Góry Żytawskie, zwłaszcza górujący tu Hochwald / Hvozd.

Przed Oybinem pokazałem swojej grupie Żytawę – Zittau, miasteczko dziś saksońskie ale pierwotnie czeskie. Może jest w tym odrobina historycznej przesady, ale ślady czeskości są tu widoczne lub czytelne.

Jeszcze tego samego dnia spojrzeliśmy wgłąb odkrywki kopalni węgla brunatnego „Turów”.

Nazajutrz przyszedł czas na odwiedziny północnych rubieży dawnego państewka Albrechta z Valdštejna a tu szczególnie zamek we Frýdlancie – dawną siedzibę okrutnego geniusza, którego własne dalekosiężne plany przywiodły do zguby.

Po Frýdlancie – Liberec, a tu odniesienia do lat poprzedzających II wojnę światową, gdy miasto było ośrodkiem niespecjalnie wspominanych przez Czechów: Sudetoněmců i Sudet, pogranicza czesko – niemieckiego zamieszkałego przez ludność niemieckojęzyczną. Pewien niespełniony malarz zdołał przekonać tych i nie tylko tych, że należy im się coś o wiele wiele więcej… I jego dalekosiężne plany przywiodły go do własnej zguby, ale co najgorsze – zagłady narodów.

Wycieczka kończy się odwiedzinami Harrachova, tamtejszej huty szkła / browaru oraz sławnej, choć przez ponad 350 dni w roku miesięcy w roku bezużytecznej skoczni narciarskiej. Z grupą pożegnałem się w Szklarskiej Porębie. Oni mają przed sobą jeszcze daleką drogę do Rzeszowa. Ja o wiele bliższą – do Wałbrzycha.

 

ZITTAU – KOŚCIÓŁ ŚW. KRZYŻA. NIEZWYKŁĄ KONSTRUKCJĘ ŚWIĄTYNI TWORZY PROSTOKĄTNA NAWA WSPARTA JEDNYM CENTRALNYM FILAREM, NIOSĄCYM SKLEPIENIE GWIAŹDZISTE. BUDOWNICZOWIE ŚWIĄTYNI (POWST. NA POCZ. 15 W.) WZOROWALI SIĘ NA ROZWIĄZANIACH STOSOWANYCH PRZEZ WARSZTAT PARLÉŘŮ (BUDOWNICZYCH M.IN. KATEDRY ŚW WITA) Z PRAGI

 

 

 

 

dsc_0303

 

GROSSER ZITTAUER FASTENTUCH. PRZEDSTAWIA 90 SCEN BIBLIJNYCH – OD STWORZENIA ŚWIATA DO SĄDU OSTATECZNEGO. ZWYCZAJEM ŚREDNIOWIECZA BYŁO ZASŁANIANIE OŁTARZY W CZASIE WIELKIEGO POSTU, ABY OPRÓCZ POSTU CIELESNEGO, WIERZĄCY PRZEŻYLI RÓWNIEŻ POST DUCHOWY. W EUROPIE TAKICH PŁÓCIEN ZACHOWAŁO SIĘ TYLKO KILKA. PŁÓTNO ŻYTAWSKIE CUDEM PRZETRWAŁO II WOJNĘ ŚWIATOWĄ I OKRES POWOJENNY, GDY ZNALEZIONE PRZEZ ŻOŁNIERZY RADZIECKICH W OKOLICACH OYBINU, ZOSTAŁO ROZERWANE NA 16 CZĘŚCI, WYKORZYSTANYCH DO ZBUDOWANIA LEŚNEJ SAUNY – BANI. POD KON. LAT 90 XX W. PODDANE KONSERWACJI W SZWAJCARII, NASTĘPNIE PRZYWRÓCONE NA SWOJE MIEJSCE.

 

dsc_0389

LIBEREC. SNÍDANĚ OBRŮ. INSTALACJA DAVIDA ČERNÉHO (2005 ROK) BĘDĄCA WIATĄ PRZYSTANKU KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ PRZY SOKOLSKÉ ULICI. STÓŁ PRZY KTÓRYM WŁAŚNIE SKOŃCZYŁA SIĘ UCZTA, DLATEGO TAKI NA NIM ROZGARDIASZ. PEŁNO GARÓW I WALAJĄCYCH SIĘ PRZEDMIOTÓW. WŚRÓD NICH PRZEWRÓCONA MENORA – SYMBOL ZAGŁADY ŻYDÓW PODCZAS WOJNY. MIĘSOŻERNA ROŚLINA – SYMBOL ZACHŁANNOŚCI NIEMIEC HITLEROWSKICH WZGLĘDEM SĄSIADÓW. PO STOLE SPACERUJĄ MUCHY W NAZISTOWSKICH CHEŁMACH. NA TALERZU Z WBITYM WEŃ NOŻEM, LEŻY UCIĘTA GŁOWA KONRADA HENLEINA – OD 1938 ROKU GAULEITERA KRAJU SUDECKIEGO, WŁĄCZONEGO W OBRĘB III RZESZY NA MOCY UKŁADU MONACHIJSKIEGO