Archiwa tagu: MORAWY

MOC VRAŽEŃ W OLOMOUCI. DOROCZNA (OD 2014) WYCIECZKA NA ZAKOŃCZENIE SEZONU, W SERDECZNYM GRONIE PRZYJACIELSKO – PRZEWODNICKIM

Kostel sv Michala – widok z wieży Kostela sv Mořice

Premontstrátský klášter na Hradisku, w tle Nízký Jeseník – widok z wieży Kostela sv Mořice

Horní Náměstí. Sloup Nejsvětější Trojice, w tle olomoucký Ratusz

Dolní Náměstí. Neptunová kašna, Marianský sloup

Jeden z bastionów olomoucké pevnosti od strony Mlýnského potoka

Katedrála sv. Václava

My u Olomoucké radnici i Caesarové kašny

LITOMYŠL, PUNKEVNÍ JESKYNĚ, KOMPLEKS OSÓWKA,ZAMEK KSIĄŻ. PRZEWODNICTWO I PILOTAŻ GRUPY Z PIOTRKOWA TRYBUNALSKIEGO

Wybitne obiekty stały się celem mojego wyjazdu i przewodnictwa dużej grupy z centralnej Polski w połowie lipca tego roku.

Najpierw renesansowy zespół pałacowy w Litomyšli.

Walory historyczne i kulturowe zostały docenione w 1999 roku, gdy pałac wpisano na listę UNESCO. Renesans w tutejszym wydaniu rzeczywiście robi wrażenie a pobieżne przejrzenie szczegółów dekoracji sgraffitowej zajęłoby wiele dni.

Początki Litomyšli wiążą się z inicjatywą biskupa ołomunieckiego Jindřicha Zdika, który w połowie 12. wieku sprowadził tu premonstratensów i pozwolił wybudować klasztor na tzw. Górze Oliwnej. W tym miejscu znajduje się dziś zamek. Osada znajdująca się u stóp klasztoru, w połowie wieku 13. otrzymała od króla Přemysla II Otakara prawa miejskie. Pierwszy okres rozkwitu Litomyšl zawdzięcza rodowi Kostků z Postupic, lecz połowie wieku 16. Bohuš Kostka z Postupic za rebelię przeciw Ferdynandowi I Habsburgowi swoje dobra utracił. Litomyšl przeszła wówczas na Vratislava z Pernštejna, ówczesnego wybitnego męża stanu, magnata, mecenasa sztuki i męża pięknej arystokratki z Hiszpanii, Marii Manrique de Lara y Mendoza. Owocem tego małżeństwa była mądra i piękna (co najmniej jak mamusia) Polyxena z Lobkovic.

To właśnie Vratislav z Pernštejna był inicjatorem, budowy renesansowego pałacu – dziś obiektu na liście UNESCO. Pałac powstał właściwie w efekcie przebudowy dawnego zamku biskupiego i późniejszej siedziby Kostků z Postupic, w międzyczasie trawionej pożarami. Niestety żywioł bardzo często pustoszył miasto, aż wreszcie w całych Czechach zaczęto mówić – „pali się jak w Litomyšli!”.

W rękach rodu Pernštejnů LItomyšl pozostawała do połowy 18. wieku, odkupiona następnie przez Valdštejnů-Vartenberků, wreszcie w wieku 19 – Thurn-Taxisů.

2 marca 1824 roku w rodzinie zamkowego mistrza piwowarskiego urodził się Bedřich Smetana. Był jedenastym dziecięciem swojego taty i trzecim jego trzeciej żony. Rodzice zadbali o muzyczną edukację Bedřicha, od maleńkości grającego na skrzypcach. Mając 6 lat Bedřich po raz pierwszy wystąpił publicznie – to był początek jego artystycznej kariery, trwającej następne 53 lata. Rok później, 12 kwietnia 1884 Bedřich Smetana zmarł. Dzięki swemu dorobkowi zyskał miano ojca czeskiej muzyki.

Po Litomyšli podjechaliśmy do Moravského krasu, gdzie nastąpiły odwiedziny Punkevní Jeskyni – pieszo, łodziami i z obejrzeniem od strony dna Propasti Macocha.

Wreszcie dokonaliśmy powrotnego skoku do Polski; po noclegu w Dusznikach Zdroju następnego dnia przyszła kolej na zwiedzenie kompleksu Osówka oraz jako wisienki na torcie – Zamku Książ.

ŁUŻYCE GÓRNE PO STRONIE POLSKIEJ I NIEMIECKIEJ: ZITTAU, ZITTAUER SCHMALSPUHRBAHN, OYBIN, BOGATYNIA. ORAZ JIZERSKÉ HORY I FRÝDLANDSKÁ PAHORKATINA: FRÝDLANT, LIBEREC, HARRACHOV. GRUPA Z PODKARPACKIEGO

Bardzo rozmaita wycieczka autokarowo – pieszo – kolejowa. To ostatnie nieczęsto się zdarza, więc wspomnę że chodzi o przejażdżkę Zittauer Schmalspuhrbahn z Zittau do Oybinu i z powrotem. Oybin to dawny Ojvin – zamek o średniowiecznym rodowodzie, za cesarza Karola IV przebudowany na klasztor o.o. Celestynów. Dziś Oybin to malownicza miejscowość zabudowana domami przysłupowymi, pięknie wpisująca się w Góry Żytawskie, zwłaszcza górujący tu Hochwald / Hvozd.

Przed Oybinem pokazałem swojej grupie Żytawę – Zittau, miasteczko dziś saksońskie ale pierwotnie czeskie. Może jest w tym odrobina historycznej przesady, ale ślady czeskości są tu widoczne lub czytelne.

Jeszcze tego samego dnia spojrzeliśmy wgłąb odkrywki kopalni węgla brunatnego „Turów”.

Nazajutrz przyszedł czas na odwiedziny północnych rubieży dawnego państewka Albrechta z Valdštejna a tu szczególnie zamek we Frýdlancie – dawną siedzibę okrutnego geniusza, którego własne dalekosiężne plany przywiodły do zguby.

Po Frýdlancie – Liberec, a tu odniesienia do lat poprzedzających II wojnę światową, gdy miasto było ośrodkiem niespecjalnie wspominanych przez Czechów: Sudetoněmců i Sudet, pogranicza czesko – niemieckiego zamieszkałego przez ludność niemieckojęzyczną. Pewien niespełniony malarz zdołał przekonać tych i nie tylko tych, że należy im się coś o wiele wiele więcej… I jego dalekosiężne plany przywiodły go do własnej zguby, ale co najgorsze – zagłady narodów.

Wycieczka kończy się odwiedzinami Harrachova, tamtejszej huty szkła / browaru oraz sławnej, choć przez ponad 350 dni w roku miesięcy w roku bezużytecznej skoczni narciarskiej. Z grupą pożegnałem się w Szklarskiej Porębie. Oni mają przed sobą jeszcze daleką drogę do Rzeszowa. Ja o wiele bliższą – do Wałbrzycha.

 

ZITTAU – KOŚCIÓŁ ŚW. KRZYŻA. NIEZWYKŁĄ KONSTRUKCJĘ ŚWIĄTYNI TWORZY PROSTOKĄTNA NAWA WSPARTA JEDNYM CENTRALNYM FILAREM, NIOSĄCYM SKLEPIENIE GWIAŹDZISTE. BUDOWNICZOWIE ŚWIĄTYNI (POWST. NA POCZ. 15 W.) WZOROWALI SIĘ NA ROZWIĄZANIACH STOSOWANYCH PRZEZ WARSZTAT PARLÉŘŮ (BUDOWNICZYCH M.IN. KATEDRY ŚW WITA) Z PRAGI

 

 

 

 

dsc_0303

 

GROSSER ZITTAUER FASTENTUCH. PRZEDSTAWIA 90 SCEN BIBLIJNYCH – OD STWORZENIA ŚWIATA DO SĄDU OSTATECZNEGO. ZWYCZAJEM ŚREDNIOWIECZA BYŁO ZASŁANIANIE OŁTARZY W CZASIE WIELKIEGO POSTU, ABY OPRÓCZ POSTU CIELESNEGO, WIERZĄCY PRZEŻYLI RÓWNIEŻ POST DUCHOWY. W EUROPIE TAKICH PŁÓCIEN ZACHOWAŁO SIĘ TYLKO KILKA. PŁÓTNO ŻYTAWSKIE CUDEM PRZETRWAŁO II WOJNĘ ŚWIATOWĄ I OKRES POWOJENNY, GDY ZNALEZIONE PRZEZ ŻOŁNIERZY RADZIECKICH W OKOLICACH OYBINU, ZOSTAŁO ROZERWANE NA 16 CZĘŚCI, WYKORZYSTANYCH DO ZBUDOWANIA LEŚNEJ SAUNY – BANI. POD KON. LAT 90 XX W. PODDANE KONSERWACJI W SZWAJCARII, NASTĘPNIE PRZYWRÓCONE NA SWOJE MIEJSCE.

 

dsc_0389

LIBEREC. SNÍDANĚ OBRŮ. INSTALACJA DAVIDA ČERNÉHO (2005 ROK) BĘDĄCA WIATĄ PRZYSTANKU KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ PRZY SOKOLSKÉ ULICI. STÓŁ PRZY KTÓRYM WŁAŚNIE SKOŃCZYŁA SIĘ UCZTA, DLATEGO TAKI NA NIM ROZGARDIASZ. PEŁNO GARÓW I WALAJĄCYCH SIĘ PRZEDMIOTÓW. WŚRÓD NICH PRZEWRÓCONA MENORA – SYMBOL ZAGŁADY ŻYDÓW PODCZAS WOJNY. MIĘSOŻERNA ROŚLINA – SYMBOL ZACHŁANNOŚCI NIEMIEC HITLEROWSKICH WZGLĘDEM SĄSIADÓW. PO STOLE SPACERUJĄ MUCHY W NAZISTOWSKICH CHEŁMACH. NA TALERZU Z WBITYM WEŃ NOŻEM, LEŻY UCIĘTA GŁOWA KONRADA HENLEINA – OD 1938 ROKU GAULEITERA KRAJU SUDECKIEGO, WŁĄCZONEGO W OBRĘB III RZESZY NA MOCY UKŁADU MONACHIJSKIEGO

KUTNÁ HORA, PRAHA, BEROUN – GRUPA Z OSTROWA WIELKOPOLSKIEGO

… Lecz dla równowagi, aby nie popaść w euforię, zdarzają się i ludzie z którymi nie sposób zrobić cokolwiek, bo są problemem sami dla siebie. Trudno. Tak miałem teraz, choć z przepięknym, krajobrazowo – zabytkowym tłem Kraju Środkowoczeskiego. Oprócz Pragi – Kutná Hora – město Stříbrného Jednorožce, krása zepsana do seznamu UNESCO. Pak Beroun – město s teměř celkově dohovaným souborem středověkych hradeb, doplněným dvěma vstupními bránami. Skvělá poloha uprostřed zalesněných kopců Středočeského krasu, klidný proud řeky Berounky a příjemná hut’ Berounského medvěda mě dovolily vydechnout si úlevou. Tak odmítnout potíží za průvodcovské praxi je určitě možné pravě ted’, u řičních zákrutů, bohatství přírody, historií a v tichu Berounska.