TATRZAŃSKIE SZCZĘŚCIE. TATRY NA JESIENNĄ NIEPOGODĘ

To co nas tam spotkało między 15 a 22 września 2020, Dorotka słusznie nazwała wygraną losu na pogodowej loterii.

Vysoké a Západne (Liptovské) Tatry podarowały nam słońce, niemal absolutne bezwietrze i brak jakichkolwiek obaw o załamanie pogody, nawet w dniu gdy miało ono nastąpić. Wbrew prognozom opadów śniegu, burzy i mgły, tylko przez chwilę gdy zawędrowaliśmy w dolinę Pięciu Stawów Spiskich spadł kapuśniaczek (jak na tatrzańskie warunki) i nadciągnęła chmura. Dzięki niej zobaczyliśmy tyle, aby nie dostać kolejnego pozytywnego szoku estetycznego.

Pamiętam – miał być subiektywny wybór miejsc i życiorysów Czeskich.

Póki co odskoczę na Slovensko, na co mam drobne historyczne wytłumaczenie – Slovensko a Čechy do 31.12.1992 tworzyły przecież jedno państwo a Tatry były jego najwyższym pasmem górskim.

Na początek zatem – kilka panoram z gór, na które wraz z dzielną Żoną udało nam się wejść. Słowa (moje) nie wystarczą, niech przemówi, choć w namiastce obraz

A jeżeli będzie trzeba – galeria znacznie może się rozwinąć 😉

TATRY WYSOKIE Z Jahňaciho štítu [2229 m.]
KOLOVÝ, L’ADOVÝ, LOMNICKÝ, GANOK, GERLACHOVSKÝ ŠTÍT ZO SEDLA VÁHA [2337 m .]
DOROTKA ROZPENDOWSKA WĘDRUJE NA BARANEC [2184 m.]
VYSOKÉ TATRY OD KRIVANIA [2494 m.]
ZÁPADNE TATRY OD DĚRAVÉHO SEDLA [1815 m.]
TATRY OD BANÍKOVA [2178 m.]